Czym jest Shard.pl?

Shard.pl znany jako projekt pasjonatów gier fabularnych!
Wariacja MUDa, w którym każdy może utworzyć swój autorski, odrębny świat lub dołączyć do istniejącego.
Obecnie istniejące wymiary to główny: W Mgle Wojny (fantasy) oraz poboczny Świat Magii (nie zachowujący klimatu!).

Realia świata głównego (Tynebr - W Mgle Wojny)

Przyczółek Guldara - krasnoludzki bastion w mechanice czasowejDunthag - miasto ludzi i elfów w mechanice turowej
Wszechkontynent świata Tynebru tonie w krwawej i wyniszczającej wojnie z wojskami Formithidów. Na dalekim wschodzie przed kilkoma miesiącami rozbiły się statki pewnej grupy, która jednak nie poddała się zagrożeniom dziczy. Z pomocą przyszła informacja o mieście krasnoludów znajdującym się za zamarzniętą rzeką. Niewielki lud przyjął przybyszów w zamian za ich dobytek. Wkroczcie do Przyczółku Guldara, jedynej nadziei w przepełnionym wojną, tajemniczym świecie Tynebru.Elwira, MG_SpyBOTDunthag jest państwem-miastem położonym przy ujściu rzeki sięgającej daleko wgłąb terytoriów Formithidów. Zamieszkiwane przez prawie pięć tysięcy dusz zdaje się być jednym z największych miast południa, a w kategoriach świata Tynebru może uchodzić za świetnie prosperujące. Rządzone przez wspólnotę ludzi i elfów z władcą Faradythem II na czele znane jest z powszechnie praktykowanego niewolnictwa i silnych, hierarchicznych struktur społeczeństwa.MG_Rotenk

Nowości

Krwawa noc


Elwira
17
05
Gwinn była krasnoludzicą w sile wieku. Odchowała troje dzieci z których każde było pracowite i żyło zgodnie z tym co ona i jej mąż im wpoili. Wiodła skromne ale dobre życie. Jak co wieczór tak i teraz gotowała strawę na powrót męża z kopalni. Spróbowała zupy po raz kolejny i uznając że niczego jej nie brakuje usiadła do stołu z małą porcją obiadu.

Tornen wracał do domu po wyczerpującym dniu pracy. Już z daleka dobiegł go skowyt psa. Wiedział że stało się coś złego więc przyśpieszył kroku. Nim dotarł do domu musiał przedrzeć się przez tłum gapiów który zamilkł gdy tylko zbliżył się do drzwi. Gwinn siedziała przy stole z głową opartą o jego blat. U jej stóp błyszczała zakrzepła kałuża krwi która wypłynęła z niej wszystkimi możliwymi otworami. Straszliwa śmierć. W kącie, na zupę kipiącą z kotła, szczekał pies.

Tej nocy nie tylko w tym jednym domu można było usłyszeć płacz. Wydawać się mogło że w jednej chwili całe miasto wstrzymało oddech by pochylić się w żałobie nad tajemniczo pomarłymi obywatelami. Do medyków zgłaszały się dziesiątki ofiar z objawami zatrucia.
Dopiero ranek przyniósł wieści niosące w sobie słowa otuchy jak i trwogi. Pokrzywdzonych było mniej niż można było zakładać. Gdy szok minął okazało się że wybuchła panika wyolbrzymiła doniesienia jakoby ofiarami tajemniczej choroby padł co dziesiąty obywatel. Ze wszystkich którzy zgłosili się po pomoc trzydziestu było faktycznie chorych. Spośród nich tuzin nigdy nie otworzy już oczu.

Przyczyna choroby została poznana jeszcze zanim ogłoszono oficjalne statystyki. Wystarczyło zbliżyć się do Źródła Firalla by wiedzieć że coś jest nie tak. Jeśli ktoś był dość ślepy by nie zauważyć że na wodzie unosi się kożuch z kisnących ryb pływających w spienionej wodzie do góry brzuchami to pozostawał jeszcze paskudny fetor. Ktoś zatruł wodę, to było oczywiste.
Straże rozwiesiły na każdym słupie, na każdym rogu ulicy, w każdym zapomnianym zakamarku miasta list kierowany do mieszczan. Obwieszczenie wyszłe spod ręki Kazarika zabraniało korzystania z dóbr Źródła Firalla i gromiło cierpkimi obietnicami pod adresem tego kto targnął się na taką zbrodnię. Temu który wskaże winnego obiecana została nagroda w wysokości 70 000 sztuk monet. Winnemu obiecano coś zupełnie innego. Kazarik solennie przyrzekł publiczne obdarcie go żywcem ze skóry a następnie natarcie ciała solą. Przed śmiercią skazaniec miał wisieć zakuty w łańcuchy tak by każdy obywatel mógł oglądać jego cierpienie. Po tym jak wyzionie ducha ma zostać rozczłonkowany a jego części rzucone psom na pożarcie.

Obwieszczenie to spotkało się z pełną aprobatą mieszczan którzy szukając zemsty za męczarnie swych bliskich zaczęli rozpytywać po mieście o wszystko co mogło być podejrzane, co mogło wskazać sprawcę.
Oczywiście pojawiły się szepty o tym jakoby za całą sprawą stali naziemcy przybyli do miasta. Konflikt na tle rasowym po raz kolejny zaognił się.
Więcej

Morderstwa i niepokoje


SpyBOT
30
04
W ciągu ostatnich tygodni, doszło do kilku morderstw dokonanych przez czynnik magiczny. Pierwszy - najbardziej huczny - to masakra na arenie podczas niewielkich igrzysk turniejowych. Jak się okazało - głównym sprawcą bym niziołek iluzjonista. Straż miejska niechętnie udziela więcej informacji, wiadomo także że pomimo częściowego oczyszczenia z zarzutu morderstwa, skazano dwie osoby - Vorixa z Wajaru
na przymusową służbę miastu z obowiązkiem pozostania w jego granicach, wyrok nie jest ostateczny ze względu na dobrą reputacje pojmanego człowieka i okoliczności usprawiedliwiające jego czyny. Możliwość złagodzenia wyroku w przyszłości, już i tak bardzo pobłażliwego jest efektem relatywizmu moralnego zakrawającego o hipokryzje, Vorix jest bowiem utalentowanym medykiem.

Drugim skazanym jest Yarpen którego rozkazem Kazarika Oldorsonna czeka ścięcie głowy, krasnolud ten bowiem jest znany z dewiacji bratania się z elfami do czego ponoć otwarcie się przyznawał, w jego domostwie znaleziono zaś gnijące zwłoki. W dodatku, Gildia Zbrojmistrzów i Rusznikarzy oskarża go rozdawanie dzieł rzemiosła kowalskiego... bardzo drogich dzieł, za darmo lub po śmiesznie niskich cenach co hamowało obieg monet i odbierało wielu uczciwym krasnoludom prace. Administracja przyczółku najwyraźniej wykorzystała to zdarzenie by pozbyć się problemu którym był z jej perspektywy wspomniany krasnolud.

Niedawne morderstwo w karczmie dokonane przez bagheere (tubylczą, cywilizowaną rasę) na ludzkim magu. Początkowo czyn wywołał oburzenie i fale wściekłości wobec tej zbrodni. Jednak zeznania i dowody przedstawione przez właściciela Karczmy pod Ogolonym Krasnoludem oraz zielarki Mellavy wywołały prawdziwą burze. Kobieta bowiem rozpoznała część ksiąg które ów mag zwykł przy sobie nosić, były to księgi Czarno Magiczne które uczciwie przekazała straży miejskiej, właściwą identyfikacje potwierdził Borel Szarobrody - opiekun tutejszej biblioteki. Karczmarz zaś zeznał że zamordowany często straszył gości, popisywał się swoimi zdolnościami i wytwarzał wokół siebie aurę nienaturalnego chłodu.

Szybko zaczęto rozważać całkowite uniewinnienie sprawcy, głównie ze względu na domniemane powiązania z Dominium Fimirów. Podczas rozmowy z emisariuszami tej nacji, udało się ustalić że bagheery są przez nich uznawane niemal na równi ze zwierzętami i krasnoludy nie powinny hamować się z wydaniem wyroku. Gniew - bowiem tym imieniem posługuje się bagheera, został skazany na chłostę - 35 batów za dokonanie samosądu. Ostrzeżono również wszystkich mieszkańców że podobne sytuacje będą surowo karane a wyrok na tubylcu jest jedynie ostrzeżeniem przed prawdziwymi konsekwencjami.

Kazarik Oldorsonn wydał po tych dwóch wydarzeniach, dekret zabraniający magom korzystać ze swojej sztuki inaczej niż w próbie udzielenia pomocy innemu mieszkańcowi lub samoobrony, w celu zatrzymania pojawiającej się na horyzoncie fali prześladowań które w najgorszym wypadku mogłyby się zmienić w polowania na czarownice.
Więcej

Pierwsze potyczki, wrogowie i sojusznicy


SpyBOT
27
04
Rozwój wypadków nabrał tempa po pierwszych walkach oddziałów wypadowych z rozproszonymi siłami formithidów. Wydaje się że obecność zdziczałych fomorian w regionie, sprzyja działaniom zaczepnym, rasa ta atakuje zarówno formithidów jak również bandy oraz oddziały pochodzące z Przyczółku Guldara.

Wiele się mówi o planowanych uderzeniach w plemiona ludzkie zamieszkujące step. Powodem agresji jest ich zindoktrynowanie przez wrogą siłę. Kampania ma na celu zmusić formithidów do przerzucenia wielu sił zbrojnych na inny teatr działań zbrojnych, atak na ich sojuszników wydaje się być doskonałym pomysłem. Plemiona Onugusów (jak są nazywane ludy stepu) są bowiem podzielone na małe i średnie społeczności które stanową doskonały cel ataku, a ich wojownicy nie są najlepiej uzbrojeni i opancerzeni.

W Przyczółku Guldara pojawiła się także "delegacja" dyplomatyczna Dominium Fimirów, leżącego po wschodniej stronie rzeki. Według plotek słyszanych na ulicy, władca tej nacji - Makaan noszący tytuł Nadzorcy, podpisał z Królestwem Jormungaardu pakt o wzajemnej pomocy militarnej w celu zniszczeniu wspólnego zagrożenia jakie stanowią formithidzi. Zastanawiające może być obwieszczenie Kazarika Oldorsonna informujące że powierzchniowcy łamiący prawo Jormungaardu i Przyczółku Guldara, zostaną oddani w niewole nowym sojusznikom, ma to być zastępstwo dla kary śmierci. Sojusz jest efektem działań misji dyplomatycznej w której jako tłumacz uczestniczyła Grisel Szary Lis. To właśnie jej dyplomaci przypisują sukces tych rozmów.
Więcej

Online

Dunthag: 0

Przyczółek Guldara: 0

Freetalk: 4
Fibrizzo
Kaz
ragir
Verrine

Freetalk ŚM: 3
Lorelei
LucjuszMalfoy
VictoriaMalfoy

Ostatni ruch: